Mam w RX4 założone opony bieżnikowane TARGUM, producent udziela 5-letniej gwarancji na te opony. Koszt to 720zł za komplet, 180zł/opona. Czemu bieżnikowane? Przede wszystkim kwestia finansowa, poza tym większości czasu stoi na parkingu, czasami jest robiona trasa 100-200km i miasto. Od zakupu(końcówka października) zrobione na tych oponach niecałe 2 tyś km, więc to niewiele.Do tej pory sprawują się dobrze, jedynie przy większych prędkościach, od 110km/h zaczynają hałasować, ale to nie jest wg. jakiś problem.Wulkanizator nie miał duży problemów z wyważeniem, nie klną , sprawdził wszystkie opony przed złożeniem ......i założył. Zapytałem się, czy to był dobry zakup i jaką ma opinię na nt. opon bieżnikowanych. Odpowiedział, że jako to bieżnikowane. Czasami łatwo wyważyć(jak to w moim przypadku), a w innym nie(szczególnie od Barguma). Co do letnich, to ze względu na bezpieczeństwo to tylko nowe. Kupiłem ostatnio Nokian lineSuv 215/65/16, zobaczymy jak będą się sprawować na drodze.
zimowe opony bieżnikowane jakie wrażenia jeśli używacie
lagunią przejeździłem na regeneratach 5 sezonów (letnie i zimowe). nigdy nie było żadnego problemu z wyważaniem, zimówki bardzo dobrze trzymały sie drogi, letnie natomiast trochę gorzej reagowały na mokrej nawierzchni. ogólnie byłem zadowolony. teraz kupiłem auto na pięcioletnich wielosezonówkach goodyear 4seasons. jak dla mnie lipa kompletna. na śniegu i błocie pośniegowym nie da się normalnie jeździć.
(14-01-2017, 09:58)wiecho napisał(a): teraz kupiłem auto na pięcioletnich wielosezonówkachJak dla mnie 5 lat wielosezonówek to jest już najwyższa pora na wymianę. W samochodzie rodziców po 5 latach opony letnie mimo że miały w miarę bieżnik (mało co jeździ) to już na ekspresówkach przy mokrej nawierzchni czuć było lekkie uślizgi na zakrętach.
Jeżeli bieżnikowane to Tylko " Ales Pieńsk" i zimowe. Już to kiedyś pisałem i mam do tej pory. W porównaniu z Navigatorami z Dębicy to Ales lepszy. Minusów nie mam bo Ales i Dębica idento ciche. Natomiast Ales po przejechaniu ok 35kkm są zdarte jak Navigatory 2 po 15ttkm.
Wniosek@@@ Jeśli jezdzisz po maks 5-10kkm rocznie to Dębica! Jeśli więcej to już bieżnik na zimę.
Jeździłem swego czasu na bieżnikach, ale ich jedyną zaletą jest niska cena. Należy pamiętać, że są to opony po regeneracji. Nie twierdzę, że wszystkie są złe, ale możliwość trafienia na produkt kiepskiej jakości jest duże.
Zobaczcie jak pogłębia się bieżnik: https://www.youtube.com/watch?v=pgtZsdi5KiI A tutaj dokument na discovery na temat opon bieżnikowanych i ich właściwości: https://www.youtube.com/watch?v=k7GvEBM5_TU Tutaj http://www.testyopon.pl/opony-zimowe w dużym skrócie zostało opisane na co należy zwracać uwagę. Bieżniki na 2 sezony. Na dłużej raczej nie.
Ja mam bieznikowane ( nazwy nie pamiętam- musze sprawdzic) na suchym czy na asfalcie niestety sa dosc głośne natomiast na sniegu jie maja aobie równych. Nawet jak pojade na wies (drogi kompletnie nie odśnieżane) to nigdy nie zdazylo sie zebym sie zakopał czy jawet wpadl w poslizg
Śmigam na kartoflach zimowych z Markgum drugi sezon i jestem bardzo zadowolony. Najpierw na Lagunie je miałem teraz na Scenicu.
Do zalet na pewno można zaliczyć : - bieżnik - błoto pośniegowe i śnieg pokonuje jak Vitarą - cena Wady: - głośne jak jest sucho - pakowanie do wysyłki ! - opony przyszły do nie spięte plastikową taśmą tak mocno że lekko się odkształciły, co było główną przyczyną problemów z wyważeniem. Ale zrobiłem 500 km i poszły znowu na wyważarkę i jest OK ! Jeśli chodzi o letnie - nie oszczędzał bym. W zimie robię krótkie przebiegi i mam raczej lekką nogę. (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2017, 11:38 przez PunkRock86.)
Żłopię browar, jaram szlugi,nie ma na mnie żadnej siły.
Byłem punkiem, jestem punkiem, będę punkiem do mogiły.
Jeździłem na bieżnikowanych firmy Targum Mielec o nazwie Contact Snow Ice- wzorowane na Goodyear. Przejeździłem na nich dwa sezony Astrą Kombi (lekki tył) i byłem zadowolony.
Radził sobie ze śniegiem błotem pośniegowym. Jedna miała problem z wyważeniem. Reszta była ok. W tym samym aucie miałem założone na tył letnie Targumy, to kiepsko było na mokrym i bujały się na boki (kiepskie trzymanie boczne). Z głośnością było ok. Teraz uważam, że jeśli ktoś robi małe dystanse i 90% jeździ po mieście, to może mu się opłaca na dwa sezony kupić i przejeździć. Jednak z uwagi na nowego członka rodziny nie zdecydowałbym się teraz na zakup opon bieżnikowanych produkowanych z opon o nieznanym pochodzeniu. Opona ot jedyny kontakt pojazdu z podłożem ! PS. Z przerażeniem patrzyłem ostatnio na aukcję rzeczonego Targumu z oponami bieżnikowanymi wielosezonowymi.
Dzień majowy, słonko praży, że aż Gucia w głowę - parzy.
Włożył na nos okulary, Co tu po mnie? - w drogę stary! Poszybował za nektarem, racząc się przyrody czarem.
Tak po prawdzie opona, to najwazniejszy skladnik systemów bezpieczenstwa. Bedzie lipna opona, to wszystko inne leci na łeb i na nic się nie zda. W autach dla mnie bieznikowana opona to jakies nieporozumienie.
W ciagnikach rolniczych i ich przyczepach oraz innym sprzecie rolniczym czy budowlanym, to jak najbardziej jest sensowne ekonomicznie. |
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości