Witajcie i mnie dopadł problem z ładowaniem.
W grudniu wymieniałem termostat i sprzęgło ( było zatarte ) na alktku przy okazji ponieważ zakres robót jest spory . Szczotki miały sporo zapasu wirnik jak nowy tego nie wymieniałem (auto ma 180 tys km 2012 2.0 DCI altek marki mitsubishi 210a ) po zmontowaniu wszystko działało .
z dwa tygodnie temu rano odpaliłem auto i pojawił się komunikat stop awaria ładowania , co dziwne przed wstąpieniem takiego komunikatu słyszałem wyraźnie pyknięcia przekaźnika pod kierownicą 4x pyk i ten komunikat , po podpięciu miernika brak ładowania na aku i bezpośrednio na alt. .
Nic pewnie padł ale byłem zdzwiony ponieważ w grudniu wyglądało dobrze.
Rozebrałem cały przód i wymieniłem regulator ze szczotkami. Po odpaleniu było ładowanie 13.6 czyli standard w tym aucie. Odpalałem tak z parę razy wszystko obyło ok .
Poskładałem cały przód lampy i odpaliłem i znowu to samo 4x pyknięcia pod kierownicą i !!! brak ładowania . Akumulator 5 letni po paru starach był słaby podładowałem go i
znowu start i było wszystko ok do dziś ale w czasie jazdy zaświeciła się kontrolka pomyślałem że może aku robi jakieś zwarcie czy się nie ładuje sam nie wiem kupiłem nowy ale niestety nadal brak ładowania .
Teraz nie wiem czy cały altek wymienić czy może coś nie halo ze sterowaniem bo i takie rzeczy wyczytałem . Do altka idzie tylko jeden kabel (wzbudzenie alternatora ) i czerwony + auto jest bez systemu start-stop . Jak by diody padły na altku do by chyba cały czas nie było ładowania ? Może szukać kogoś z clipem żeby doczytać błędy ??